Jak projektować meble ponadczasowe i trwałe? Piotr Kuchciński o historii współpracy z Balmą i swoim podejściu do designu

Główny projektant firmy i architekt Piotr Kuchciński, w szczerej rozmowie odsłania kulisy powstania kultowych kolekcji, takich jak In, Mixt czy Plus, które na stałe zapisały się w historii polskiego wzornictwa. Wyjaśnia, czym różni się typowe projektowanie mebli od podejścia architektonicznego, w którym każdy obiekt traktowany jest jako integralne dopełnienie przestrzeni. Wskazuje również, dlaczego fundamentem współczesnego designu staje się dziś tworzenie produktów o maksymalnej trwałości i najwyższej jakości wykonania.

 

Początki współpracy Piotra Kuchcińskiego z marką Balma

Magdalena Kaniewska: Współtworzysz historię i sukces Balmy od jej początków. Jak wyglądały te początki? Co zmieniło się na przestrzeni lat? Czy prawdą jest, że pierwsze zlecenia związane były z projektami graficznymi? 

Piotr Kuchciński: Nie potrafię wskazać konkretnej daty, gdy po raz pierwszy pojawiłem się w Balmie. Wydaje mi się, że to mógł być rok ’95. Natomiast pamiętam ten dzień, kiedy na zaproszenie mojego kolegi z dzieciństwa, ówczesnego dyrektora handlowego, spotkałem się panem Ryszardem Balcerkiewiczem – założycielem Balmy. Firma szykowała się do większej sesji zdjęciowej, na której miały zostać uwiecznione nowe projekty biurek i stolików komputerowych. Zaproszenie to było więc dedykowane właśnie współpracy związanej z nowym katalogiem. Zadanie polegało na wypracowaniu jego koncepcji oraz wyglądu scenografii. W tamtym czasie wyobrażałem sobie siebie jako architekta, a współpracę z Balmą traktowałem raczej jako zdarzenie przy okazji, które fajnie, że się pojawiło, bo zawsze lubiłem różnorodne działania… i tak jest do dziś. 

MK: I co było dalej? 

PK: Na pewno była to współpraca na zasadzie działań od momentu do momentu. Następnym takim projektem, nad którym pracowaliśmy, była prawdopodobnie scenografia stoiska targowego. Balma wystawiała się wtedy co roku na Międzynarodowych Targach Poznańskich, które w tamtym czasie były najważniejszą imprezą wystawienniczo-meblarską w Polsce. Od tamtego czasu towarzyszyłem Balmie praktycznie na każdej imprezie wystawienniczej, w kraju i za granicą, w tym na targach w Kolonii. Zawsze dawało mi to dużo satysfakcji.

 

Kolekcja In jako technologiczny i wizerunkowy przełom

MK: A kiedy pojawił się moment, w którym pomyślałeś, że jesteś już gotowy i chcesz się przymierzyć do pierwszego zadania związanego z zaprojektowaniem mebli? 

PK: Wydaje mi się, że był jakiś taki wspólny nasz moment – mój i pana Ryszarda. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że pewnie jestem na to gotowy. Zalążki tego pierwszego projektu zrodziły się w 1998 r. po targach Orgatec. Trochę trwało dochodzenie do tematu zaprojektowania mebli gabinetowych. Prace nad kolekcją mebli gabinetowych In zaczęliśmy w 2000 roku albo nawet jeszcze wcześniej. Był to bardzo skomplikowany i złożony proces, z wielu powodów. Dla Balmy to była bardzo odważna i trudna decyzja związana z koniecznością wejścia w nową technologię

MK: Jakie technologie wówczas stosowaliście?

PK: Do tego momentu wszystkie meble Balmy były wykonywane w technologii płyty melaminowanej, a stelaże spawane były z profili stalowych. Technologia, która oczywiście do dzisiaj jest najważniejszą w produkcji. Natomiast przy okazji rozmowy na temat nowego zestawu gabinetowego – nie pamiętam, kto wpadł na ten pomysł – ale pojawiły się koncepcje wprowadzenia technologii okleiny naturalnej drewnianej. Drugą nowością technologiczną było zastosowanie profili aluminiowych. Z tego powodu kolekcja In była naprawdę przełomowa. Dla mnie był to pierwszy tak znaczący projekt w roli projektanta-architekta. Po latach mogę stwierdzić, że był to również chyba mój najważniejszy projekt meblowy zrealizowany dla Balmy

MK: Ostatecznie kolekcja mebli gabinetowych In swoją premierę miała w 2001 roku. Co ciekawe i warte podkreślenia meble te funkcjonują do dziś i cieszą się uznaniem wymagających klientów. To  imponujące, że projekt przetrwał próbę czasu.

PK: (...)  udało się rzeczywiście trafić z tymi formami. W sumie zawsze takich szukałem i do dzisiaj tak jest (...) . Zakładam, że podstawowe kształty geometryczne rzeczywiście, jak pokazują dzieje wzornictwa czy w ogóle kultury estetycznej, zawsze będą aktualne i raczej się nie zestarzeją.

 

Architektoniczne inspiracje i trendy w designie

MK: Skąd czerpiesz inspiracje? Czy jest tak, że coś ci przychodzi po prostu do głowy, czy raczej obserwujesz trendy na rynkach zagranicznych, czy może efekt końcowy stanowi konsensus rozmów z zarządami firm, z którymi współpracujesz? 

PK: Tak, wszystkiego po trochu. Bo jest tak rzeczywiście, że wpadają mi do głowy różne pomysły, które zwłaszcza, kiedy intensywnie pracuję nad jakimiś projektami, (...)  wtedy mam wrażenie, że umysł się bardzo otwiera na różne tematy i projekty. Zawsze je zapisuję, tzn. szkicuję, bo pracuję dużo, szczególnie na początku, właśnie rysując ręcznie. Czasami te rodzące się pomysły odkładam, zapominając o nich, a  czasami wracam do nich po czasie, przy okazji rozmów na temat innych zleceń, pod konkretne zamówienie. 

MK: Czym kierujesz się przy projektowaniu mebli? Chwilowymi modami? – już wiemy, że nie. Trendami? – po części tak. Potrzebami zgłaszanymi przez klienta? – tak. Zapotrzebowaniem firmy? – tak. Czy jeszcze czymś? 

PK:  Oczywiste jest w sumie, że nie projektuję i nie prowadzę projektów, które są jakoś wbrew mnie. Muszę być przekonany do wszystkich pomysłów, rozwiązań, detali, linii, kształtów, wykończeń, które po prostu mi się podobają. Więc to jest absolutnie zawsze najważniejsze. No a poza tym te wszystkie [potrzeby], o których mówiliśmy... 

Te trendy, oczywiście każdy projektant bardzo chętnie mówi, że on nie podąża za trendami. Natomiast tak do końca to nie jest. Na pewno staram się unikać mód, które są dużo bardziej krótkotrwałe i przemijają. Natomiast takie szersze trendy, które dotyczą estetyki, funkcjonalności czy technologii, to jak najbardziej tak.

 

Rola komunikacji wizualnej i sesji fotograficznych 

MK: A który z projektów zrobionych dla Balmy utkwił ci najbardziej w pamięci? Który był najtrudniejszy, najbardziej wymagający, a z którego jesteś najbardziej dumny? 

PK: Wspomniany – In. Wydaje mi się,, że to właśnie on był naprawdę najważniejszy, najbardziej przełomowy, bo otwierający zupełnie nową drogę. Stał się on jakby takim manifestem dla Balmy i samego Ryszarda Balcerkiewicza. Komunikował wyraźnie, że Balma nie chce trzymać się sztywno jakiejś technologii, tylko interesuje ją rozwój. I to rozwój skokowy, nie ewolucyjny, powolny, a charakteryzującym się myśleniem zupełnie poza schematami. To jeden tych projektów, które wybiły markę na dużo wyższy poziom. Nie tylko ze względu na design i funkcjonalność, ale również wizerunkowo. Od kolekcji In zaczęliśmy bowiem inaczej komunikować się z rynkiem, przywiązując bardzo dużą uwagę do sesji fotograficznych, które mają jak najlepiej odzwierciedlać aranżację naszych mebli w różnych przestrzeniach

MK: Jednym zdaniem – poprzeczka została postawiona na wysokim poziomie. 

PK: Tak. Ta sesja wytyczyła nową jakość prezentacji wizualnej naszych kolekcji. W 2004 roku stworzyliśmy kolekcję, ważną dla mnie, kolekcję mebli gabinetowo-konferencyjnych Mixt. Była to bardzo szeroka kolekcja, z mnóstwem różnego rodzaju mebli. Moim pomysłem było pokazanie ich w bardzo różnych kontekstach i funkcjonalnościach. Stworzyliśmy wówczas opowieść, w której na każdej stronie katalogu meble te zostały pokazane w zupełnie innym wcieleniu, w zupełnie innej przestrzeni, a także w innej kolorystyce. 

MK: Wygląda to na spore przedsięwzięcie. 

PK: Tak, takim właśnie było. To była zdaje się największa sesja fotograficzna w historii Balmy. Przerosła ona kosztami, czasem, energią jakby całą pracę poświęconą samym meblom. 

MK: Czy później pojawił się jeszcze jakiś projekt, który dorównywał temu pierwszemu i był kolejnym przełomem? 

PK: Bardzo ważny był też dla mnie, ale myślę, że też dla firmy, projekt mebli Plus

MK: Dlaczego?

PK: Bo to był pierwszy i chyba jedyny taki projekt, który zaangażował najbardziej samą firmę. Zorganizowane zostały wówczas specjalne warsztaty poświęcone pracy nad stworzeniem rozwiązań w tej kolekcji. Powstało mnóstwo materiałów związanych ze stylami pracy w biurze i potrzebami użytkowników. Warsztaty te były fantastyczne. Dostarczyły nam one mnóstwo spostrzeżeń na temat zachowań w biurze. Odgrywaliśmy scenki: jak się zachowujemy w biurze, jakie czynności wykonujemy, czego potrzebujemy w zasięgu ręki, co nam przeszkadza, czego potrzebujemy i tak dalej. 

MK: Zapewne powstało dzięki temu wiele cennych obserwacji, wniosków i materiałów, które można było wykorzystać przy kolejnych projektach?

PK: Tak, zdecydowanie! Było tego tak dużo, że przestraszyłem się, że po prostu nie będę w stanie sam to przeanalizować, przemyśleć i wdrożyć. 


Podejście architekta vs podejścia typowego projektanta mebli 

MK: Czy mógłbyś przybliżyć nam, jak wygląda proces powstawania mebla? Wiem od założyciela Balmy, że to, co zawsze było Twoją wielką przewagą, to łączenie funkcji projektanta i architekta, czyli umiejętność powiązania kreatywności designera z ograniczeniami technologiczno-produkcyjnymi. 

PK: Prawie zawsze inspiracja mniejsza czy większa, dokładniejsza czy bardziej ogólna, wychodzi ze strony fabryki

MK: Podejrzewam, że będąc na różnych targach zagranicznych, czerpiesz z nich również sporo pomysłów, prawda?

PK: Po części oczywiście tak, ale ważna jest dla mnie historia, przeszłość… Bo ja bardzo interesuję się historią wzornictwa; bardzo lubię meble vintage i generalnie tę historię bardzo śledzę. Często potocznie mówi się, że wszystko już było. Ja uważam, że było mnóstwo, ale może nie zupełnie wszystko, zwłaszcza jeśli chodzi o materiały. W nich widzę akurat przyszłość.

MK: Pojawiła się w Twojej głowie kiedyś taka myśl, że jesteś bardziej projektantem mebli niż architektem? Czy nadal czujesz się architektem, który projektuje meble?

PK: W sumie czuję się cały czas architektem bardzo realnie, bo o meblach też myślę architektonicznie. I tu nie chodzi tylko o inżynierskość, ale raczej o traktowanie mebla jako obiektu w przestrzeni

MK: Co przez to rozumiesz?

PK: To znaczy, że zawsze, gdy projektuję meble, to używam ich jako dopełnienie przestrzeni. Projektując, zestawiam meble ze sobą, a także z innymi przedmiotami. Myślę więc bardzo architektonicznie, ale też o samym meblu jako o architekturze, czyli o tym, żeby z każdej strony wyglądał dobrze i żeby był dobrze odbierany. Wydaje mi się więc, że mam takie architektoniczne podejście do projektowania(...)  i w tym sensie czuję się zawsze architektem, który projektuje meble. Zdecydowanie projektowanie mebli jest dla mnie spełnieniem w architekturze. 

Nie pamiętam kiedy, ale pewnie po pierwszych projektach meblowych w Balmie uświadomiłem sobie, że nie chcę być (...)  architektem próbującym spełniać się w tym zawodzie(...) , bo widziałem, że tam ten zawód nie jest dla mnie. Nie będę w stanie osiągnąć nawet części tego, tej satysfakcji i sukcesów, które bardzo szybko udało mi się osiągnąć w projektowaniu mebli. 

 

Projektowanie mebli biurowych w kontekście zasad ESG i GOZ

MK: Nie byłabym sobą, gdybym nie zapytała o obszar ESG, (...) . Czy projektując, bierzesz pod uwagę aspekty społeczne i środowiskowe (np. Gospodarką obiegu zamkniętego) związane z danym projektem?  

PK: Myślę, że dużym wyzwaniem dla Balmy jest to, że specyfika produktu jest trudna w myśleniu o materiałach recyklingowych. Podstawową technologią dla nas cały czas jest płyta wiórowa oraz stal; tutaj niewiele da się zmienić. Myślimy oczywiście jednak o tym, jak moglibyśmy odpowiedzieć na trend związany z gospodarką obiegu zamkniętego. (...) W moim osobistym podejściu do projektowania, najważniejsze jest to – mówiąc najbardziej obrazowo i najkrócej – po prostu żeby nie projektować śmieci! To jest największy problem, więc po pierwsze staram się, żeby ze względów estetycznych i funkcjonalnych po prostu meble Balmy żyły jak najdłużej, a materiały i technologie, które są używane do ich produkcji, zapewniły jak najwyższą trwałość, jakość i design

MK: To jest bardzo ważne. To w zasadzie fundament gospodarki obiegu zamkniętego, aby cykl życia produktu był jak najdłuższy. Może jednak uda się wypracować jakieś rozwiązanie, wykorzystujące choćby elementy z recyklingu?

PK: Tak, spróbujemy. Może uda się coś takiego wypracować ze studentami Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, z którym w przyszłym roku akademickim planujemy wspólny projekt koncepcyjny. 

MK: Masz jakieś konkretne marzenia zawodowe związane z projektowaniem? Czy w Twojej “szufladzie” jest coś jeszcze, co nie ujrzało jeszcze światła dziennego?

PK: Tak, tak. Mam parę... W tym roku postanowiłem sobie, że chcę zrealizować parę takich naprawdę autorskich projektów, czyli rzeczywiście trochę na zasadzie tych projektów z “szuflady”, (...). Mają one odpowiadać (...)  na moje osobiste potrzeby projektowe, też funkcjonalne, bo wszystkie te obiekty, przedmioty, meble będą związane z przestrzenią mojego domu. Więc i do tych projektów zapraszam i będę zapraszał firmy, z którymi się znam od wielu lat, w tym oczywiście Balmę, i wspólnie z tymi wykonawcami chciałbym je zrealizować pod własnym nazwiskiem.

MK: Życzę więc powodzenia i kolejnych projektów na miarę In

Dziękuję za rozmowę


 

Piotr Kuchciński – architekt i jeden z najbardziej nagradzanych polskich projektantów. Absolwent Architektury na Politechnice Poznańskiej, laureat tytułów „Projektant Roku” (IWP, 2012) oraz „Kreator” („DesignAlive”, 2016). Jego projekty zdobyły prestiżowe międzynarodowe nagrody, w tym Red Dot Design Award, iF Design Award i German Design Award. W swojej twórczości stawia na ponadczasowość, prostotę i funkcjonalność, unikając sezonowych trendów. Z sukcesem współpracował z wieloma polskimi markami: m.in Balma, NOTI, VOX, Profim, Bejot, Paged. Z marką Balma związany od lat ‘90. Autor ikonicznych systemów gabinetowych In oraz Xeon. 

Autor: Magdalena Kaniewska - ESG Manager Fabryki Mebli Balma. Ekspertka łącząca zrównoważony rozwój i ESG z psychologią pozytywną i  komunikacją. Wspiera budowanie kultury organizacyjnej opartej na odpowiedzialności, uważności i relacjach. 

Tagi:

Pouczenie o cookies:

Pliki cookie wspierają prawidłowe działanie naszej strony internetowej. Wraz z naszymi partnerami możemy wykorzystywać je w celach analitycznych i marketingowych oraz aby dopasować treści reklamowe do Twoich preferencji. Korzystanie z analitycznych i marketingowych plików cookie wymaga Twojej zgody, którą możesz wyrazić, klikając „Zaakceptuj”. Możesz zarządzać preferencjami dotyczącymi plików cookie. Kliknij „Zarządzaj cookies” i zdecyduj o swoich preferencjach. Więcej o polityce cookies możesz przeczytać tutaj